Dlaczego realizuję ten projekt?

Młodzież zatraca umiejętność komunikacji. Nikogo już nie dziwią miejsca publiczne pełne osób 'wlepionych' w ekrany swoich małych świątyń. Wszystko to zmierza w zatrważającym kierunku, do tego stopnia, że aby przedstawić swoją opinie ograniczamy się do wyboru naklejki. Często nie potrafiąc nawet wyrazić poglądu pełnym zdaniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A pomyśleć, że właściwie jeszcze 10 lat temu ludzie nie używali smartphon'ów. Wybierając się w podróż przykładowo pociągiem, aby umilić sobie czas rozmawialiśmy z siedzącą obok nas przypadkową osobą. Dziś aby kogoś poznać instalujemy masę aplikacji typu tinder. Barierą nie do przeskoczenia może okazać się podejście do przypadkowej osoby na ulicy z inicjatywą poznania.

Nigdy nie byłem w ocenie płci przeciwnej uznawany za nieciekawą osobę. Jednak zawsze paraliżował mnie strach podejścia do obcej dziewczyny, która była ładna. Wiedziałem, że teoretycznie nie mam nic do stracenia, ale obawa przed odrzuceniem, porażką zawsze brała górę nad podjęciem próby. Zawodziła pewność siebie, dochodził lęk.

 

Stworzyłem projekt, pomoże mi on zmienić coś w swoim życiu

1000NowychTwarzy.pl. Założyłem sobie, że codziennie przez tysiąc kolejnych dni poznam na ulicy jedną przypadkową osobę, która w jakiś sposób mnie zainteresuje. Stworzyłem z tego powodu stronę na której opisuję okoliczności, czas i miejsce spotkania. Do wszystkiego dodaje zdjęcie z każdą nowo poznaną osobą.                                             

Początek był bardzo trudny, barierą dla mnie okazało się przełamanie własnych słabości. Spacerowałem godzinami przed kolejną próbą. Jakie byłoby zdziwienie zatrzymanych osób, które usłyszałyby ode mnie słowa "Przepraszam, mogę Cię poznać?" Dlatego genialną taktyką okazało się alibi, nakreślony cel. O ile lepiej brzmi "Przepraszam, prowadzę swój projekt. Czy mogę zająć Ci chwilę czasu aby go przedstawić?".

                                             

I wtedy poczułem się jak Mistrz Świata

Początkowo ludzie byli sceptyczni, zachowywali dystans, ale mimo to nadal słuchali informacji napędzeni ciekawością. Po chwili zimna otoczka znikała i wyłaniała się akceptacja, chęć dalszej rozmowy. Tak przez dwa pierwsze tygodnie spędziłem łącznie prawie 10 godzin z zupełnie obcymi mi osobami. Za każdym razem po udanej próbie czułem się jak mistrz świata, niezależnie od wieku, miejsca czy płci poznawanej osoby.

Niewątpliwie do działania mobilizuje mnie mój umysł małego dziecka, który jest ciekawy historii ludzi mijanych na ulicy. Co robią? Jakie są ich marzenia? Kim są?

Od początku w głowie pojawił się pomysł stworzenia serwisu, gdzie każdy zainteresowany będzie mógł dołączyć do inicjatywy i odtworzyć swój własny challenge. Najpierw chciałem sprawdzić czy i jak mocno będę zdeterminowany by nie odpuścić. Jak projekt wpłynie to na mnie. Wiedza, doświadczenia i kreatywność pozwoliły mi stworzyć architekturę portalu w najdrobniejszych szczegółach, tak by pomóc innym osiągnąć taki sam efekt jak ja.

 

To takie proste, wystarczy podejść

Nie potrzebujemy match'a, wybrana osoba jest tu i teraz w tym samym miejscu i w tym samym czasie co my. Na ulicy, właśnie nas mija! Nie musimy spędzać godzin rozmawiając w świecie wirtualnym, by ostatecznie nawet się nie spotkać. Zresztą czat nigdy nie odzwierciedli realnej rozmowy. Nie potrzebna jest również ocena wyglądu, zdjęcia nie zawsze opisują prawdę. Tu i teraz widzimy daną osobę.

Możemy poświęcić 10 minut na realną weryfikację drugiego człowieka. Jednak były też sytuacje w których nie raz moja próba skończyła się ponad godzinną rozmową. Komfortowe jest to, że później sami decydujemy, czy nadal chcemy kontynuować daną znajomość.

 

Rozwiązanie wielu problemów, samotności czy nawet depresji

Jesteśmy istotami społecznymi; potrzebujemy znajomych, rozmowy, akceptacji ludzi z którymi możemy spędzić czas. Wiele młodych osób obecnie cierpi na depresję, nie ma przyjaciół ani osób, na których mogliby polegać. W dużych miastach nie znamy nawet imion naszych sąsiadów. Zamykamy się w świecie wirtualnej przestrzeni, zatracamy kontakty. Najzwyczajniej w świecie nie mamy z kim dzielić się wrażeniami przez co tracimy chęci do działania. Nic nam się nie chce!

Tworząc ten projekt z tyłu głowy miałem na uwadze problemy, jakie może on rozwiązać. Bardzo mocno wierzę w zmianę trajektorii wirtualnego kierunku do którego zmierzamy. Warto zostawić maszyny i wrócić do czasów, kiedy nawiązywaliśmy kontakty w tradycyjny sposób.

Analizując przypadki różnych osób mogę stwierdzić, że najczęściej ludzie którzy osiągają duże sukcesy w życiu to właśnie osoby z dużą liczbą kontaktów. Korelacja zachodzi zarówno pomiędzy szczęściem jak i ilością znajomych.

 

Im więcej prób tym większa szansa na wygraną

Trzeba tylko przestać oglądać seriale i stanąć do walki ze słabościami. Poświęcić jedynie 15 minut dziennie. Odłożyć telefon. Możemy znaleźć nowych przyjaciół, współpracownika czy nawet miłość życia.

Czas to nie wymówka. Sam mam dwie prace, podróże, filmy, treningi, naukę, inne projekty i masę dodatkowych zajęć, ale dzień dla mnie jest jak z gumy.

Widząc reakcje i zainteresowanie otoczenia mogę być tylko ciekawy różnych zakończeń tej prostej inicjatywy.

 

Podaj dalej!