Dzień 255
24 czerwca 2019

Dzień 255

 

Pierwsza reakcja: Może, jestem kimś kto zabłądził i pyta o drogę

 

Trafiłem na Panią konduktor, która zmierzała właśnie na ostatni kurs relacji Łódź - Warszawa. Kasia jest wrażliwa na krzywdę ludzi i zwierząt, dodatkowo lubi porządek. Od ponad 3,5 roku pracuje w Kolei Polskiej. Praca z ludźmi sprawia jej dużo radości. Codziennie rozmawia z nieznajomymi i mimo późnej godziny nie miała najmniejszego problemu by podjąć rozmowę również ze mną. Kocha podróżować, dlatego dobrze odnajduje się w swojej pracy. Oprócz tego uwielbia kulinaria, gotuje przede wszystkim dla innych - jej ulubiona potrawa to chilli con carne. Ma dwójkę rodzeństwa w tym siostrę bliźniaczkę dwujajową - są zupełnie różne. Dziewczyna mimo dystansu kilometrów często czuje kiedy coś dzieje się z jej siostrą - o czym mi opowiedziała. Marzy o dużym przytulnym domku poza miastem, gdzie będzie mogła mieszkać z mężem i dziećmi - dąży do szczęścia w czystej postaci. Ewentualnie, gdzieś z tyłu głowy pojawiło się marzenie z dzieciństwa o maszynce do robienia pieniędzy. W międzyczasie dołączyła do Nas Pani Ula i wspólnie poszliśmy w stronę dworca. Kasia doradziła mi żeby na testy spróbować kiedyś poznać kogoś w sytuacji bardziej ekstremalnej - ludzi czekających na pociąg, który ma kilka godzin opóźnienia. Bardzo pozytywna osoba, która darzy szacunkiem obcych ludzi.

 

Kasia 28, Łódź

Ilość wspólnych znajomych: 0

Obecny poziom szczęścia: 7

 

Jak oceniła mój wiek 28 - pomyłka 2

Jak ja oceniłem jej wiek 26 - pomyłka 2

Ocena mojej pewności siebie: 7/8

 

Zainteresowania: Podróże, praca, kolej, kulinaria

 

Marzenia: Przytulny dom, rodzina z dziećmi i szczęście, ewentualnie marzenie z dzieciństwa o maszynce do robienia pieniędzy

 

Długość spotkania: 30 minut

 

Za którą próbą udało się poznać nową osobę: 1

Chęć do przyłączenia się do projektu: Tak

Łódź, ul. Kilińskiego/Traugutta

Miejsce poznania